HERE

Pewnie zdążyliście już zauważyć, że nie przepadam za noszeniem biżuterii. Jeśli już coś noszę, to tą samą bransoletkę, zegarek czy kolczyki – od kilku lat. Myślę, że wynika to głównie z tego, że  nie lubię sztucznej biżuterii. Wolę inwestować w pojedyncze sztuki biżuterii (a najlepiej je dostawać;)), które będą mi służyć latami. Moda na nie nigdy nie przeminie albo minie tylko na chwilę, a potem powróci. Od kilku miesięcy chodziło mi po głowie kupno nowego zegarka – alternatywy dla złotego, który noszę bardzo często. Chciałam, żeby tym razem był na skórzanym pasku, a nie bransolecie i najlepiej żeby miał dużą czarną tarczę. Ten od Larsson&Jennnings wydawał się idealny. Mikołaj wysłuchał moich próśb i dziś już jest w moim posiadaniu ;). Teraz na pewno będzie częstym dodatkiem do moich stylizacji.

You’ve probably already noticed that I don’t like wearing jewelry. If I do, it’s the same bracelet, watch or earrings – from several years. I think it’s mainly due to the fact that I don’t like fake jewelry. I prefer to invest in single pieces of jewelry (preferably to get them as a gift;)) that will serve me for years. Fashion for that never fades or passes just for a moment, and then returns. For a few months it was on my mind to buy a new watch – an alternative to the gold one, which I wear very often. This time I wanted the one with the leather strap, not bracelet and with a large black dial. This from Larsson & Jennnings seemed ideal. Santa listened to my requests, and today is already in my possession;). Now I’m gonna use it a lot. 

xx